Autyzm i ADHD same w sobie nie są powodem do suplementów, uznali dietetycy
Polskie Towarzystwo Dietetyki opublikowało 30 września 2026 r. stanowisko o żywieniu dzieci z ASD i ADHD. Omega-3, witaminę D, żelazo, cynk, magnez czy probiotyki można rozważać przy niedoborze albo odrębnym wskazaniu. Dzieci na psychostymulantach i niektórych lekach przeciwpsychotycznych wymagają regularnej kontroli masy ciała i wzrostu.
Opublikowano

Według stanowiska Polskiego Towarzystwa Dietetyki z 30 września 2026 r. samo rozpoznanie autyzmu (ASD) albo ADHD nie wystarcza, by dziecku rutynowo dawać suplementy. O wszystkim decyduje ocena diety, stanu odżywienia i ryzyka niedoborów.
Omega-3 nie poprawiają istotnie objawów ASD ani ADHD, więc mają sens jako uzupełnienie, gdy dziecko je mało ryb. Witaminy D nie podaje się wyłącznie na objawy, stosuje się ją tak jak w populacji ogólnej, w profilaktyce i niedoborze. Żelazo, cynk i magnez wchodzą w grę przy potwierdzonym niedoborze, zbyt małym spożyciu lub zaburzeniach wchłaniania, a żelazo dopiero po badaniach. Probiotyki nie leczą podstawowych objawów, można je rozważyć przy dolegliwościach jelitowych.
Diety bezglutenowa i bezkazeinowa są uzasadnione tylko przy celiakii, alergii na białko mleka krowiego albo innym wskazaniu medycznym, bo grożą niedoborem wapnia, witaminy D i białka. Dieta ketogeniczna ma sens przy jasnych wskazaniach, na przykład w padaczce lekoopornej.
Leki psychostymulujące często zmniejszają apetyt, a niektóre przeciwpsychotyczne go zwiększają, więc stanowisko zaleca regularne ważenie i mierzenie dziecka. Niezamierzona utrata masy, krwawienie z przewodu pokarmowego, przewlekła biegunka, zahamowanie wzrostu, silny ból brzucha albo uporczywe wymioty wymagają szybkiej oceny lekarskiej, zanim zmieni się dietę.