Dżuma w Rosji? GIS mówi, że ani Rosja, ani organizacje międzynarodowe nie potwierdziły zachorowań u ludzi

Na razie są tylko doniesienia medialne. W Europie dżumy nie notowano od ponad 50 lat, a GIS i tak odradza podróże do Rosji.


Opublikowano
Zarządzanie apteką i służba zdrowia, aptekarze pracujący w aptece z artykułami medycznymi i inwentaryzacją leków na półkach w przychodni
Zdjęcie ilustracyjne: Shutterstock

GIS odniósł się 5 października do doniesień o dżumie w Rosji. Według inspektoratu ani rosyjskie źródła urzędowe, ani organizacje międzynarodowe nie podały informacji, które potwierdzałyby zachorowania ludzi. Sprawa dotyczy pracownicy instytutu w Irkucku, która zmarła po tym, jak w laboratorium stłukła się probówka, a około 200 osób z jej otoczenia objęto obserwacją. Wiadomości pochodzą z rosyjskich mediów i anonimowych źródeł. Rosyjskie władze mówią, że nie znalazły związku z drobnoustrojami, z którymi kobieta pracowała.

Dżuma jest chorobą odzwierzęcą, a wywołuje ją Yersinia pestis. Człowiek zaraża się najczęściej od ukąszenia pchły, ale możliwy jest też kontakt z tkankami chorego zwierzęcia albo wdychanie kropelek. Między ludźmi przenosi się wyłącznie postać płucna, i to przy bliskim kontakcie, do około 1,8 metra. W Europie dżumy nie notowano od ponad 50 lat. Leczy się ją antybiotykami przez 10–14 dni.

Co z tego dla apteki

GIS, powołując się na MSZ, odradza podróże do Rosji. Osobom jadącym w rejony, gdzie dżuma występuje stale, zaleca unikać dzikich gryzoni, stosować repelenty na pchły i dokładnie myć ręce.

ŹródłoPełny tekst z przypisami jest na opieka.farm.Pełny tekst na opieka.farm
0

Więcej w w/zawód