MZ nie zamierza refundować leków za miligram, bo system opiera się na konkretnym opakowaniu
Odpowiedź na interpelację nr 18042 z 17 lipca 2026 r. mówi, że rozliczanie za tabletkę albo miligram oznaczałoby przebudowę całego systemu. Projekt nowelizacji UD187 też nie przewiduje automatycznej refundacji większych opakowań.
Opublikowano

Ministerstwo Zdrowia na razie nie planuje, by refundacja liczyła się od substancji czynnej i dawki, z pominięciem konkretnego produktu i jego opakowania. Napisał o tym podsekretarz stanu Tomasz Maciejewski w piśmie z 17 lipca 2026 r. (znak PLR2.050.44.2026.AK), odpowiadając posłom Łukaszowi Osmalakowi, Ewie Schädler, Pawłowi Śliza i Wioletcie Tomczak.
Posłowie wskazywali na paradoks. Mniejsze opakowanie bywa refundowane, a większe jest pełnopłatne, więc miesięczna kuracja z dwóch mniejszych kosztuje budżet więcej niż jedno duże. Ministerstwo odpowiada, że problemem nie jest pojedynczy przepis. Refundacja w ustawie dotyczy konkretnych produktów, które muszą być dopuszczone do obrotu, dostępne i oznaczone kodem, np. GTIN. Zmiana ruszyłaby ceny urzędowe, limity, marże i rozliczenia z NFZ.
Resort zwraca też uwagę, że ta sama substancja i dawka nie zawsze oznaczają ten sam produkt, bo liczy się postać, droga podania i sposób uwalniania. Konkurencję cenową zapewniają zamienniki, o których apteka informuje pacjenta.
W projekcie nowelizacji UD187 nie ma automatycznego obejmowania refundacją większych opakowań. Decyzje refundacyjne wydaje się na 2 albo 3 lata.