Zużyte igły insulinowe dalej oddaje się do PSZOK, a Ministerstwo Zdrowia nie zapowiada zmian
Resort odpowiedział na interpelację posłów, którzy pytali o zbiórkę odpadów z leczenia cukrzycy w aptekach, przychodniach i poradniach. Według ministerstwa igły i strzykawki z domowej terapii to nie odpady medyczne, tylko komunalne.

Posłanka Ewa Kołodziej wraz z grupą posłów zapytała w interpelacji nr 19041, czy chorzy na cukrzycę mogliby oddawać zużyte igły do penów, lancety, sensory i zestawy infuzyjne w aptekach, przychodniach podstawowej opieki zdrowotnej albo poradniach diabetologicznych. Wskazali, że w wielu krajach Europy to norma. Ministerstwo Zdrowia odpowiedziało 8 października, po konsultacji z Głównym Inspektorem Sanitarnym, i żadnych zmian nie zapowiada.
Resort tłumaczy, że odpady z samodzielnego leczenia w domu, w tym igły insulinowe i części pomp, nie są odpadami medycznymi. Ustawa zalicza do nich wyłącznie te, które powstają przy udzielaniu świadczeń zdrowotnych i w badaniach naukowych. Odpowiadają za nie gminy, a igły i strzykawki po lekach wstrzykiwanych przyjmuje gminny punkt selektywnej zbiórki odpadów komunalnych (PSZOK).
Ministerstwo przyznaje, że pojawiają się nowe odpady, na przykład sensory do ciągłego monitorowania glikemii i elementy pomp. Mówi, że analizuje, czy obecne zasady wystarczają, ale nie podaje konkretnych kroków. Proponuje za to edukację pacjentów, prowadzoną wspólnie przez placówki, samorządy i producentów wyrobów.
Pacjent z cukrzycą pytający, gdzie oddać zużyte igły, powinien usłyszeć o gminnym PSZOK. Resort przypomina, że wyrzucone do zwykłych śmieci mogą zranić domowników albo osoby odbierające odpady.