Aptekarze nie chcą dzwonić do lekarza przy każdej recepcie na lek odurzający
Naczelna Rada Aptekarska w stanowisku z 4 listopada 2026 r. sprzeciwia się nowym obowiązkom sprawdzania e-recept na środki odurzające i substancje psychotropowe. Chce jasnych przesłanek odmowy wydania leku i natychmiastowego blokowania kont lekarzy po zgłoszeniu przejęcia.

Naczelna Rada Aptekarska nie zgadza się, żeby apteki same weryfikowały autentyczność każdej e-recepty na środki odurzające i substancje psychotropowe. W stanowisku nr IX/4/2026 z 4 listopada 2026 r. pisze, że sama taka recepta nie jest powodem do odmowy wydania leku. Za to, żeby e-recepty nie dało się podrobić, ma odpowiadać państwo, czyli system P1 i Centrum e-Zdrowia. Stanowisko to reakcja na falę sfałszowanych recept i wyłudzeń.
Rada wskazuje trzy braki: narzędzia kontroli nie nadążają za obowiązkami farmaceuty, dostęp do historii wystawiania i realizacji recept jest ograniczony, a system nie ostrzega o możliwych nieprawidłowościach. Samorząd chce więc doprecyzowania, kiedy wolno odmówić, rozdzielenia podejrzenia fałszerstwa od podejrzenia użycia pozamedycznego i wspólnych procedur dla wszystkich aptek. Farmaceuta miałby być oceniany według tego, co wiedział i mógł technicznie sprawdzić przy realizacji. Rada chce też, żeby Centrum e-Zdrowia od razu blokowało konto lub certyfikat lekarza po zgłoszeniu kradzieży albo przejęcia, a minister zdrowia powołał zespół roboczy z udziałem samorządów, inspekcji i operatorów P1.
Na razie nic się nie zmienia. Nadal obowiązuje art. 96 ust. 5 pkt 2 lit. a Prawa farmaceutycznego, który pozwala odmówić wydania leku przy uzasadnionym podejrzeniu nieautentycznej recepty albo użycia leku do celów pozamedycznych. Stanowisko zawiera postulaty, a nie nowe przepisy. Rada zastrzega, że zmiany nie mogą utrudnić pacjentom dostępu do leczenia, zwłaszcza leczenia bólu.